2017/11/20

LISTOPADOWA PODRÓŻ DO IZRAELA | TEL-AVIV | JEROZOLIMA

Na innych blogach już możecie znaleźć świąteczne wpisy, jednak ja cofnę się trochę do wakacyjnego klimatu. Wraz z rodziną wybraliśmy się ostatnio (10.11 - 13.11.2017.r.) w dalszą podróż... do Izraela, a dokładniej Tel-Aviv, drugiego, pod względem wielkości miasta tego państwa, nazywanym drugą stolicą. Oprócz tego zwiedziłam stolice, ziemię świętą - stare miasto w Jerozolimie. Jak wyglądała moja podróż?
Piątek 10.11
Pierwszy raz w życiu leciałam samolotem. Przed lotem od środka czułam na początku lekki nie pokój,  jednak okazał się on niepotrzebny. Nie mogłam przestać patrzeć w okienko. Ten widok chmur, co wyglądem przypominał zaśnieżoną drogę, miast z góry, które wyglądały jak namalowane na makiecie.
Sama podróż trwać miała około 4 godzin jednak w Tel- Avivie wylądowaliśmy 30 minut wcześniej. Byłam zachwycona wysokimi nowoczesnymi wieżowcami, które przeplatały klimatyczne i o oryginalnej konstrukcji domki charakterystyczne dla tego miejsca.
Gdy zameldowaliśmy się w apartamencie prawie był wieczór, co oznaczało dla tutejszych wyznawców judaizmu i chrześcijaństwa szabat, który trwa od piątkowego do sobotniego zachodu słońca. Z racji iż większość sklepów, restauracji jest wtedy zamkniętych (choć znajdziemy na pewno sporo otwartych, bo to dla nich interes) oraz nie działa komunikacja miejska, wybraliśmy się na plaże pospacerować. Nocą tak pięknie wyglądały oświetlone wielkie budynki hotelów. Plaża niczym z filmu.
Uliczki na których dniem był targ nocą były prawie całkiem puste (niestety nie udało nam się dotrzeć na niego w ciągu dnia).
Jeśli chodzi o temperaturę to porównując, w Polsce nad ranem były 4°C, a w Izraelu w ciągu mojego pobytu najwyższa temperaturą w ciągu dnia było 26°C. Miło więc jest w listopadzie wyciągnąć letnią sukienkę i ją ubrać, jednak na wieczór przydały się długie spodnie i skórzana kurtka. Tak samo jak u nas w listopadzie, dni są dość krótkie i szybko robi się ciemno.

Sobota 11.11 
Sobota była dniem odpoczynku, którą w większości wykorzystaliśmy na plażowanie i kąpiel w Morzu Śródziemnym.
Na plaży był organizowany również "dzień tańca", który cieszył się dużym zainteresowaniem oraz według mnie był fajną inicjatywą rozrywki dla mieszkańców, oraz poznania wielu osób.

Gdzie nie pójdziesz na ulicach znajdziesz pełno wywieszonych flag Izraela.
Palmy nadają temu miejscu wypoczynkowy klimat.
Zbliżał się wieczór. Z balkonu dało mi się uchwycić sobotni zachód słońca.
Gdy zrobiło się już ciemno poszliśmy na długi spacer wzdłuż całej plaży Tel-Aviv (która ma około 14 kilometrów). 
Zwiedziliśmy wtedy po drodze kościół katolicki św. Piotra w starej Jafie, który został zbudowany na miejscu średniowiecznej cytadeli i jest tam największym i najbardziej charakterystycznym budynkiem. Msze odbywają się tam w języku angielskim, włoskim, hiszpańskim, niemieckim oraz polskim. 
Stare miasto jest pełne małych krętych uliczek. Jest pięknie położone i zadbane. Warto jest je odwiedzić. W starym porcie nie wiele zobaczymy po za nie wielkimi łodziami oraz restauracjami, szczególnie specjalizującymi się w daniach rybnych. 
Niedziela 12.11
Tego dnia wybraliśmy się autobusem na wycieczką do Jerozolimy. Zwiedzanie zaczęliśmy od przejścia przez bramę Jaffy. Idąc przez kręte małe uliczki targu zmierzaliśmy do Bazyliki Grobu Świętego, gdzie znajduje się m.in grób Jezusa, miejsce ukrzyżowania. W środku jest ona pięknie zdobiona i wielka, a na zewnątrz wydawała się dla mnie mniejsza. 
Po drodze do Meczetu - Kopuła na Skale, minęliśmy stacje od VIII do I Drogi Krzyżowej oraz byliśmy w Klasztorze Biczowania. Niestety do Meczetu nie udało nam się dostać, ponieważ jest on otwarty dla turystów do zwiedzania tylko o konkretnych, porannych godzinach. 
Udaliśmy się, więc do Ogrodu Oliwnego, w którym to Jezus modlił się przed śmiercią. Obok niego leży Kościół Konania. 
Wspięliśmy się na szczyt Góry Oliwnej, z której jest piękny widok na Jerozolimę. Po drodze minęliśmy żydowski cmentarz, najstarszy i największy na świecie. Koszt pochówku tu podobno może wynosić nawet miliony. Wiąże się ono również z przekonaniem, iż jest to miejsce zmartwychwstania w Dniu Sądu, kiedy nadejdzie Mesjasz.
Schodząc ze szczytu góry odwiedziliśmy kaplicę katolicką Dominus Flevit, którą zbudowano w miejscu, w którym podobno Jezus przepowiedział upadek Jerozolimy.
Na sam koniec zwiedzania została nam Ściana Płaczu, która jest pozostałością po Świątyni Jerozolimskiej. Jest to najświętsze miejsce dla judaizmu. Nazwa „Ściana Płaczu” pochodzi od corocznego opłakiwania zniszczenia świątyni przez Rzymian. Święto odbywa się w sierpniu, a wierni w jego trakcie wkładają pomiędzy kamienie karteczki z modlitwami. Przy Ścianie Płaczu obowiązuje bardzo silny podział na strefę męską i żeńską. Ta pierwsza ma 48 metrów długości, podczas gdy druga zaledwie 12.
Poniedziałek 13.11
Dzień powrotu do Polski. Wykorzystaliśmy jednak jeszcze poranek i poszliśmy na plażę. Tel-Aviv jeszcze było zaspane w mgle. 
Jeśli chodzi o sam powrót z Izraela do Polski to na lotnisku trzeba być przynajmniej 3 godziny wcześniej, ponieważ kolejki do odprawy czy sprawdzanie bagaży są bardzo długie, a bramki zawsze zamykają godzinę przed wylotem. Poza tym samo lotnisko jest położone na obrzeżach Tel-Aviv i dostanie się na nie jest dość czasochłonne.

CO WARTO WIEDZIEĆ O IZRAELU?

JĘZYK
Językiem obowiązującym w Izraelu jest hebrajski oraz arabski, ale na ulicy można też spotkać język angielski na wielu znakach, banerach czasem nawet opakowaniach.
WALUTA
Ich walutą są szekel. Przeliczenie jest praktycznie identyczne 1 złoty = 1 szekel.
Na zdjęciu 10 agrogotów, czyli nasze 10 gorszy.
CENY
Gdy będziesz w Izraelu zapewne możesz doznać pewnego szoku, jeśli chodzi o ceny.
Za jedną butelkę wody 500 ml zapłacimy od 5-7 szekli, gałkę lodów 15 szekli, obiad na dwie osoby w restauracji około 100 szekli. Nie jest oczywiście tak, że wszystko jest droższe kilkakrotnie jednak różnicę na pewno zauważymy. Robiąc zakupy warto zrezygnować z mięsa, pieczywa, alkoholu czy właśnie butelkowanej małej wody (bardziej opłaca się kupić już 1,5 l i przelewać). Ceny w restauracjach na plaży są jak z kosmosu, (przykład z gałką lodów) dlatego lepiej wybierać puby, restauracje czy kawiarnie na mieście.

MIESZKAŃCY
Izrael zamieszkuje 75% Żydów, 20% Arabów, natomiast 5% to inne mniejszości narodowe.

CZAS 
Jeśli chodzi o czas to jest on przestawiony o godzinę do przodu niż u nas w Polsce.

STRAGANY Z PAMIĄTKAMI 
Na targu na Starym Mieście w Jerozolimie warto, a nawet trzeba się targować. Należy nie pokazywać jak bardzo zależy nam na danej rzeczy, ponieważ wtedy tym bardziej nie będzie chciał obniżyć nam ceny. Gdy widzi, że jesteś turystą to na pewno będzie proponował nam wysoką cenę nawet z jeden magnes czy różaniec. Czasami opłaca się brać po dwie rzeczy z jednego straganu i targować się o najbardziej korzystną cenę dla nas.
JEDZENIE
W Izraelu warto spróbować tam tradycyjnych dań - humusu, pity czy musaki. Mi osobiście najbardziej smakowała świeżo upieczona pita z targu w Jerozolimie oraz dopiero co wyciśnięty sok z granatu oraz mango. Oczywiście oferują dużo więcej niż to co wypisałam.
WIZA
(Polska) Jeśli chodzi o wizę do Izraela to nie potrzebujemy jej jeśli jesteśmy tam w celach turystycznych. Zezwolenie na pobyt otrzymujemy na lotnisku na okres 3 miesięcy. Wymaganiami dla turystów przybywających do Izraela to posiadanie paszportu ważnego przynajmniej 6 miesięcy w chwili przekroczenia granicy, biletu powrotnego, rezerwacji hotelu oraz trasy wycieczki.

KOMUNIKACJA
Komunikacja w Tel-Aviv ma bardzo dobre połączenia z wieloma miejscami oraz nie trzeba długo czekać na autobus czy pociąg, który akurat by nam pasował.
Na zdjęciu, od lewej, bilet tramwajowy z Jerozolimy oraz pociągowy z Tel-Aviv.
WOJSKO
Na ulicach miasta (szczególnie Jerozolimy) możemy zobaczyć pełno uzbrojonych mężczyzn jak i kobiet, a to wszystko dlatego iż obowiązuje tam służba wojskowa ze względu na niebezpieczeństwo ze strony sąsiadów Izraela (oprócz Egiptu).

SPORT
Na plaży w Tel-Aviv możemy zobaczyć jak duża część ludzi przywiązuje wagę do sportu. Wiele osób jeździ na rowerach lub elektrycznych rowerach (wzdłuż plaży ciągnie się ścieżka rowerowa), biega brzegiem morza, gra w siatkówkę plażową czy pływa żaglówkami lub na desce. Mieszkańcy Izraela są więc bardzo wysportowani.

USŁUGI NA MIEŚCIE
Na mieście zauważyłam, że co chwilę jest jakaś restauracja, fryzjer, kosmetyczka albo "SPA" oferujące przede wszystkim masaż stóp. Widać też było duże zainteresowanie dla tych usług ze strony mieszkańców.

WIDOK NA NIEBIE
Co prawie 10 minut startują lub lądują samoloty na lotnisku. Z racji iż ich tor powietrzny przecina morze oraz miasto, to lecą bardzo nisko nad ziemią. Widok ten jest piękny. 

11 komentarzy:

  1. Izrael to dla mnie egzotyczne państwo, dziękuję za relację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wpadam do Izraela za tydzień - ale do Eljatu, czyli kawał drogi od Tel Avivu ;-) Co do restauracji na plaży - to normalne, że są diabelnie drogie, tak właściwie jest na całym świecie.
    Warto też, żebyś dopisała, że granica z Izrealem może być trudna do przekroczenia, jeśli było się w krajach, z którymi Izrael "ma kosę" albo z którym oficjalnie nie ma, ale się nie lubią (a tych jest sporo). Podobnie po wizycie w Izraelu nie wjedziemy np. do Emiratów Arabskich. Znaczy wjedziemy, o ile wymienimy paszport ;-) Więc warto na granicy poprosić o niewbijanie wizy do paszportu, a jedynie danie jej na dodatkowej karteczce. Ale to tak na marginesie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat czy nie będziemy mogli wjechać do tych krajów po wizycie w Izraelu decyduje to czy postawią nam pieczątkę w paszporcie. Moja natomiast wiza wyglądała tak, że była na małej karteczce, i raczej nie widziałam, aby ktoś miał ją wbijaną. Karteczki te również są potrzebne do "przekroczenia granicy" a konkretniej przejścia przez barierki, więc myślę, że nie tylko my je dostaliśmy :)

      Usuń
  3. o prosze :) nawet nie sądziłam, że jest tam ażz tak drogo! klaudia j

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chce w przyszłości polecieć do Izraela, głównie do Jerozolimy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze zastanawiałem się, jak jest w Izraelu :) Dzięki Tobie wiem z pierwszej ręki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjna relacja! <3
    Izrael to państwo, o którym dotąd niewiele wiedziałam. Interesująca notka i świetnie zdjęcia.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♥ Zanim skomentujesz przeczytaj wpis !
♥ Bardzo dziękuje za każdy komentarz.
♥ To dla mnie duża motywacja do dalszej pracy.
♥ Przyjmuje uzasadnioną krytykę, komentarze z hejtami są usuwane.
♥ Spodobał ci się wpis? Zostań ze mną na dłużej! Każdy nowy czytelnik wywołuje uśmiech na mojej twarzy :)